Nadar Vlkan

Nadar Vlkan

Chleb gryczany

Chlebem się dzielić to u Słowian rzecz święta i tradycja tak stara, jak nasze słowiańskie opowieści.
Witaj, przybyszu. Wejdź w nasze progi, rozsiądź się za drewnianym stołem. Zaraz Ci chleba przyniosę, polewki i tłukna… Chlebem się dzielić to u Słowian rzecz święta i tradycja tak stara, jak nasze słowiańskie opowieści. Siadaj, piwa pszennego miodem słodzonego się napij. A chleb dziś świeży, gryczany… Piekłem go jeszcze przed świtem, bo i czas taki, że wielu gości do naszej osady zawita, by odwiedzić rodziny na zielone święta.
Chleb wyborny, powiadasz? Wyrazisty smak ma chleb gryczany. Do mięsiwa i polewek wszelkich świetnie się nadaje. Z czego chleb ten piekę? Potrzeba Ci dwa solidne kufle mąki gryczanej, aby niepalona była. Szklanka mleka świeżego i naparstek soli, szczyptę czarnuszki też możesz dodać do smaku, ja dodaję. Ze trzy solidne łyżki zakwasu chlebowego, nie zapomnij go wcześniej przygotować. Ciasto dobrze wyrób i rąk nie żałuj. Potem odłóż na tak długo, jak długo trzeba Ci czasem się zdrzemnąć późnym popołudniem. Niech ciasto wyrośnie dobrze. Gdy jest wyrośnięte, przełóż je do formy jakiej, wstaw do bardzo gorącego pieca i zaśpiewaj ze dwie wesołe przyśpiewki. Potem nieco zmniejsz żar w piecu i niech się piecze z jaką godzinę. Gdy chleb jest upieczony, to zaczekaj aż ostygnie… gorącego lepiej dla zdrowia nie tykać.
Proszę oto Twoja polewka, a zaraz Ci jeszcze chleba doniosę. Smacznego!

Podziel się

<i class="fab fa-facebook" aria-hidden="true"></i> Share on facebook
Facebook
Zobacz inne przepisy

Wczytywanie

0

Za sobą zostawiłeś gęstwiny lasów, mile kroków na piaszczystym takcie, zielone łąki i polany. Słyszysz szemrzący strumień, a przed Tobą rozpościera się drewniana brama i palisada, za którą widzisz już pierwsze zabudowania pradawnej osady:

– Sława, Przybyszu! – już u bram wita Cię brodaty i rosły wojownik – Wejdźże, Przyjacielu, w nasze skromne progi. Z miłą chęcią oprowadzę Cię po osadzie. Znajdziesz tu wszystko, czego poszukujesz. W naszej wiosce mieszka wiele zacnych postaci. Są gęślarze, co przy ogniu swe pieśni śpiewają, u Szeptuchy znajdziesz porady i różnorodne zioła, w karczmie zaserwują Ci przednią strawę i iście słowiańskie napitki, wiele się o naszej kuchni za jej stołem dowiesz. Jest Wiedunka, która wiedzę tajemną posiada o języku, piśmie, wierzeniach i obyczaju, u Wołchwa znajdziesz dawne opowieści o bóstwach, o duchach i naszych pradawnych ścieżkach żywota. Jest chatka, na której kruk zmęczony lotem często przysiada, jest kram Mojmira, który dużo gada. I ja Ci w swej chacie odpowiem na pytanie, czym się zajmujemy w naszej mitycznej osadzie. Za Twymi plecami, tam, gdzie szemrze strumień, na drugim brzegu znajdziesz Portal z kamienia. Jeśli szukasz magii prawdziwej, dzięki której tu jesteś, to zapewniam Cię, Wędrowcze, że tam ją odnajdziesz. Portal ten bowiem zamienia myśl w wirtualne światy. A jeśli szukasz miejsca, gdzie od zgiełku codzienności pragnąłbyś odpocząć, zajrzyj do naszej leśnej Gontyny. Gdy się w nią zagłębisz, wypełni Cię magiczna dźwięków przestrzeń… krople wody, płonące melodie ognia, dudniącej ziemi szemranie i muzyka wiatru, co odbija się od głazów pomiędzy drzewami. Jeśliś spragniony innych świata krain, o swych dalekich podróżach sędziwy Wij Ci chętnie opowie… Jego chata w leśnej gęstwinie po zachodniej stronie grodu się znajduje. A na polach przed grodem, tam gdzie słońce wschodzi, możesz historii posłuchać o muzyce płynącej z ziemskiej natury. Wystarczy, że odpowiednie drzwi otworzysz, a to czego szukasz, uchyli przed Tobą rąbka naszych tajemnic.

Rozgość się, Przyjacielu.

Witam Cię w imieniu Savitarium.