Chata wodza

U wodza znajdziesz informacje, czym nasz gród się zajmuje. Wyjaśni Ci, w jaki sposób zaklęta wiedza ksiąg przybiera wymiar praktycznej i zarazem magicznej przygody, a to, co dawne i niedostępne subtelnie łączy się z możliwościami współczesnej techniki. W chacie wodza zawsze miło Cię ugoszczą, więc wchodź śmiało…

gontyna

Miejsce to przez Zimnokrwistych nazywana jest Gontyną. Nie wiem dlaczego… mało kto się tu z miejscowych zapuszcza. Są jednak tacy, jak sędziwy Wij, którzy lubią tu przychodzić. Podobno, gdy wejdziesz do środka, to dźwięki dla ucha miłe otaczają Cię z każdej strony, a rusałki ubarwiają je swym śpiewem. Musi to prawda być, ponieważ gdy cisza roztacza się w koło i przy samym wejściu siądziesz, to niechybnie odgłosy bębnów usłyszeć możesz z głębin jaskini.

Karczma

– Sława, Przybyszu! Witajcie w mojej karczmie. Rozgośćcie się, usiądźcie za stołem. W kuflu dębowym piwa Wam przyniosę… Tu u mnie możesz wiele usłyszeć o naszej kuchni i stołowym obyczaju… o napitkach, jakie pijemy na słowiańskiej ziemi… o strawach wszelakich, które na co dzień i od święta spożywać nam przychodzi… Zapraszam Cię, byś poczuł zapachy i smaki tradycji dawnego słowiańskiego stołu.

Szeptucha

U Szeptuchy znajdziesz zioła, nalewki, napitki wszelakie… Bo to wiedźma taka, co to o niej mówią, że lepiej jej w drogę nie włazić. Ona wie, co na co pić, co na co łykać, co na co palić, a czego na co nie próbować. Powiadają, że i z zaklęciami sobie świetnie radzi i z duchami gada… Jeśli z ziołowego ogródka potrzebna Ci rada, śmiało pukaj… tylko pamiętaj, Przyjacielu, bądź ostrożny, gdyż Szeptucha najmniejsze kłamstewko rozpoznać potrafi…

Wiedunka

Jeśli wiedzy spragniony jesteś o naszych tradycjach, dawnych obyczajach, kulturze i naszym słowiańskim języku… o dialektach, odmianach, piśmie i rozwoju mowy naszej prastarej… tu, do Wiedunki zajrzeć powinieneś. Wiedunka to ta, która wie. Trochę wiedźma taka, ale czarami Wiedunka się nie pała. Wie co na co i co po co… historii zna tyle, że wiele spraw i dylematów rozjaśnić potrafi… inne rzeczy pewnie zagmatwa, jak jeno te wiedźmy, co wiedzę tajemną posiadają, potrafią…

Portal

W tym miejscu, Przyjacielu, jest portal, w którym przy odrobinie wiedzy naszej starszyzny, możemy urzeczywistniać to, co w naszych i waszych głowach się rodzi. Rzeczy, które w portalu zostać muszą i z innymi odległymi krainami połączyć się mogą, jak i te, które do ręki wziąć możesz za sprawą cudów techniki. Niepojęte to dla mnie rzeczy są, ale zatarte inskrypcje na kamieniach mówią coś o jakichś stronach internetowych, poligrafii jakiejś, padają tu słowa „audio” oraz „video”… cokolwiek to nie jest. Jeśliś ciekawy lub wiesz, o co chodzi, wszak z dalekich krain, a może i czasów odległych, przybywasz, to możesz tu zajrzeć i wypróbować możliwości tego miejsca.

Wid Wij

– Witajcie, witajcie. Gdzież Was tu zawiały, do starego Wija, losu kręte drogi. Zapraszam do środka. A niech Ci los. Gdzieś tu miodu miałem beczkę na taką okazję przygotowaną. Opowiedzcie mi o czymś, czego nie wiem albo o czymś, co już wiem lecz z innej strony. Usiądźcie, a może los mi sprzyja i opowieści mojej wysłuchać radzi jesteście. O czym chcielibyście posłuchać? O moich podróżach po calutkim świecie? Oj… a nachodziły się te moje stare nogi… o tym, gdzie los mnie zaprowadził i gdzie mnie wcale nie zaprowadził… a tam też byłem. Mogę o zielu ze wschodu, co się w wodzie parzy, a o lulkowym jeszcze więcej rzec mogę… o bogach, o bóstwach, o duchach, upiorach, dziejach, tradycjach, ludzkich dolach i niedolach… o tym, jak przęsła nici losu plączą i… Niech mnie los w kolano strzeli! Jak stary Wij się rozgada, to sam Weles go nie powstrzyma. Siadajcie, siadajcie, napijcie się, a ja tymczasem…

W kręgu Gęślarzy

Gęślarz przy ogniu wieczorem siędzie i cichą rzewną melodię zanuci… dźwięki łuku, gęśli czy piszczałki mogą Cię przywieść tutaj, byś wieczorną porą, gdy słońce dogasa, a księżyc już wzejdzie, mógł posłuchać starych bajań i słowiańskich pieśni… wśród dźwięków rozmaitych usłyszysz głos bardów wędrownych z dalekich ziem przybyłych, czy bajarki naszej, co opowieść na dobranoc wyszepcze Ci czasem…

Mojmir

– O, witajcie, Przyjaciele! Jakże mi miło powitać Was w mym kramie… możesz tu kupić wszystko, co jest Ci niezbędne i jeszcze więcej tego, co jest Ci… zbędne. Ale nigdzie nie znajdziesz takich „cuda wianków” jak u mnie! Jedyne, niepowtarzalne, słowiańskie wspaniałości! Różne cusie…, co Ci życie osłodzą i uśmiech na Twej twarzy przywołają… gwarantuję Ci to, jakem Mojmir! To jak, Przyjacielu… Rozejrzysz się chociaż?

Łzy Dziedzileli

Łzy Dziedzileli

Wychodzi na to, że choć nie znane nam są zwyczaje ludzi przyszłych to jednak coś od nas wzięli. Wszak daleko gdy nas już nie będzie, to będą w ten dzień ludzi sympatycznie nabierać.

Wejdź do kramu ⇒