Nadar Vlkan

Nadar Vlkan

Groch z grzybami w sam raz na wieczerzę

A misę zaraz ci zapełnię grochem z grzybami. Jakżem je przyrządził… oho… to stary przepis jest...
O! Witaj, przyjacielu! Ależ mamy dziś pogodę! Nie wciągnęło cię gdzie błoto po drodze? Mało dziś dziatwy, każden w chałupie siedzi, żeby mu się na głowę nie sączyło… A bo łazić po deszczu, to i niezdrowo… jakąś chorobę można sobie napytać. Siadaj, stołów pustych dziś u nas dostatek. Zawitał jeno Mojmir z Mściwojem, stary Nawuj i dwóch przejezdnych handlarzy… przez tę pluchę to i zanocują. Cóżem ja dziś przyrządził? Jesień przyszła… grzanego piwa mogę ci zaproponować? Trochę mętne, ale rozgrzewa. A misę zaraz ci zapełnię grochem z grzybami. Jakżem je przyrządził… oho… to stary przepis, jeszcze moja babka ten specjał przyrządzała, a i pewnikiem jej babka też… a prosty! Nawet dziecko ugotuje!
Suchego grochu potrzebujesz, tak ze średni dzban. Pamiętaj jeno, że trza go dobrze namoczyć i wypłukać. Przez noc najlepiej… i potem w garncu gotujesz do miękkości. Tak, coby się zaczął rozpadać… jak na polewkę. Grzyby jak masz świeże, to od razu na tłuszcz i solidnie usmaż z czosnkiem i szczypiorem… Wrzuć do grochu, dopraw czarnuszką, solą i majerankiem. Pogotuj jeszcze chwilę i aromatyczną, sytą potrawą będziesz mógł się raczyć. Czujesz jak pachnie? Dam ci ja do tego dwie grubachne pajdy razowego chleba, już trochę zeschnięty ten chleb, ale do grochu się świetnie nada. Rozsiądź się tu przy palenisku, nogi osusz i głowę, żeby cię żadne licho nie wzięło. Racz się gorącym piwem i dobrą strawą. Smacznego!

Podziel się

<i class="fab fa-facebook" aria-hidden="true"></i> Share on facebook
Facebook
Zobacz inne przepisy

Wczytywanie

0

Za sobą zostawiłeś gęstwiny lasów, mile kroków na piaszczystym takcie, zielone łąki i polany. Słyszysz szemrzący strumień, a przed Tobą rozpościera się drewniana brama i palisada, za którą widzisz już pierwsze zabudowania pradawnej osady:

– Sława, Przybyszu! – już u bram wita Cię brodaty i rosły wojownik – Wejdźże, Przyjacielu, w nasze skromne progi. Z miłą chęcią oprowadzę Cię po osadzie. Znajdziesz tu wszystko, czego poszukujesz. W naszej wiosce mieszka wiele zacnych postaci. Są gęślarze, co przy ogniu swe pieśni śpiewają, u Szeptuchy znajdziesz porady i różnorodne zioła, w karczmie zaserwują Ci przednią strawę i iście słowiańskie napitki, wiele się o naszej kuchni za jej stołem dowiesz. Jest Wiedunka, która wiedzę tajemną posiada o języku, piśmie, wierzeniach i obyczaju, u Wołchwa znajdziesz dawne opowieści o bóstwach, o duchach i naszych pradawnych ścieżkach żywota. Jest chatka, na której kruk zmęczony lotem często przysiada, jest kram Mojmira, który dużo gada. I ja Ci w swej chacie odpowiem na pytanie, czym się zajmujemy w naszej mitycznej osadzie. Za Twymi plecami, tam, gdzie szemrze strumień, na drugim brzegu znajdziesz Portal z kamienia. Jeśli szukasz magii prawdziwej, dzięki której tu jesteś, to zapewniam Cię, Wędrowcze, że tam ją odnajdziesz. Portal ten bowiem zamienia myśl w wirtualne światy. A jeśli szukasz miejsca, gdzie od zgiełku codzienności pragnąłbyś odpocząć, zajrzyj do naszej leśnej Gontyny. Gdy się w nią zagłębisz, wypełni Cię magiczna dźwięków przestrzeń… krople wody, płonące melodie ognia, dudniącej ziemi szemranie i muzyka wiatru, co odbija się od głazów pomiędzy drzewami. Jeśliś spragniony innych świata krain, o swych dalekich podróżach sędziwy Wij Ci chętnie opowie… Jego chata w leśnej gęstwinie po zachodniej stronie grodu się znajduje. A na polach przed grodem, tam gdzie słońce wschodzi, możesz historii posłuchać o muzyce płynącej z ziemskiej natury. Wystarczy, że odpowiednie drzwi otworzysz, a to czego szukasz, uchyli przed Tobą rąbka naszych tajemnic.

Rozgość się, Przyjacielu.

Witam Cię w imieniu Savitarium.